Instagram Galeria

Aktualności

08.02.2018
Tytanowe Czwartki z NFL #10

To był finał na jaki wszyscy czekaliśmy, dwie zdeterminowane drużyny mające przed sobą jeden ostatni mecz, mecz będący jednocześnie rewanżem, bo Super Bowl w tym składzie miał już swoje miejsce. Zwycięzcami tamtego pojedynku zostali Patrioci, a Eagles nigdy nie zdobyli tytuł.

Zaczęli skutecznie, pierwsze posiadania piłki każda z drużyn zamieniła w 3 punkty po kopnięciu. Pod koniec pierwszej kwarty Nick Foles rzucił do Jeffreya przez 34 jardy. Podanie to zakończyło się Touch down, które nie zostało podwyższone. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, chwilę później Brady podaje przez 50 jardów do Amendoli i ustawia piłkę na 29 yardzie przeciwnika, a następnie kilka jardów przed End zone.
Po rozpoczęciu drugiej kwarty patrioci próbują wedrzeć się w pole punktowe, lecz finalnie w czwartej próbie kopią nieudanie piłkę. Trafia ona do Philadelphii, ale po przejściu dwóch yardów musi ją Puntować – co ważne to pierwszy i jednocześnie ostatni Punt w całym meczu.
Pierwsze podanie po zmianie trafia do Cooks’a, który w wyniku uderzenia Jenkins’a schodzi z boiska. Podczas tej samej akcji również i rozgrywający Patriotów zalicza solidne powalenie. Orły nie oszczędzały mistrzów, bo stawka spotkania była bardzo wysoka, ale poza tym momentem mecz nie był wcale agresywny. Przynajmniej nie bardziej niż niektóre gry w sezonie. Chwile później widzimy Trick plays w wykonaniu Patsów, niestety niekryty QB nie łapie piłki co szybko się na nim zemści.
Następne minuty przynoszą kolejny Touch down dla Eagles, który po raz kolejny nie zostaje podwyższony, tym razem przy próbie gry za 2 punkty. W ciągu półtorej minuty Brady doprowadza piłkę ma 27 yard, 4ta próba to skuteczne kopnięcie z pola. Następny drive Orłów kończy się szybko przechwyceniem piłki, po czym na 2 minuty przed pierwszą połowy Patrioci zdobywają przyłożenie, które nadal pozostaje nie podwyższone.
Kolejne minuty to pokaz gry ekipy z Philadelphii, która kilkoma zagraniami przesuwa na 1szy yard przed polem punktowym przeciwników. Snap z 0:38 do końca polowy już zapisał się w historii jako 1sze odebrane podanie Foles’a i jednocześnie 1 TD. Zmyłka (podobno nielegalna, ale nie odgwizdana) wyglądała niesamowicie wiec nie możecie jej przegapić. Dodatkowy smaczek stanowi podobieństwo do nieudanej akcji Patriotów. Wolny QB dostaje podanie, które tym razem wpada prosto w ręce.

Wspominałem poprzednio, że kluczem do pokonania NE jest powstrzymanie ich w drugiej polowe podczas której mocno się rozkręcają. Zdobycz punktowa z pierwszej części (22-12) wydawała mi się czymś oczywistym, czyli PHI wystrzeli od początku, a Patrioci będą powoli gonili minimalizując różnicę. Zastanawiając się, kiedy Tom Brady zacznie "swój powrót", doczekałem do gwizdka rozpoczynającego 2 część finału.

Oba zespoły po przerwie wróciły skupione i zmobilizowane. Kolejne posiadania zamieniały na kolejne punkty. Zaczęli patrioci Gronkowski, następnie Orły i Clement i znowu Patrioci, ale tym razem Hogan, a później znowu Orły, ale tylko FG i ta akcja rozpoczęła ostatnią kwartę meczu. Następnie znowu w end zonie piłkę złapał Gronkowski, a później na drugim końcu boiska pojawił się z piłką Ertz.

W tym momencie zegar odliczający czas pokazywał 2 minut i 21 sekund, dla Toma Brady to cała wieczność. Po wcześniejszej wymianie ciosów wiedziałem, że za chwilę zawodnik z numerem 12 znowu będzie rzucał piłkę w pole punktowe przeciwnika. Moment różnił się tym, że przewaga była tak mała, że przyłożenie nawet bez podwyższenia dawało prowadzenie i zwycięstwo tuż przed gwizdkiem. I w tej chwili nastąpiło coś co odmieniło ten finał i tym samym cały sezon, bo rozgrywający Patsów został szacowany i jednocześnie zgubił piłkę, którą przejęła Philadelphia. Dzięki temu po chwili dołożyli trzy punkty i prowadzili 8ma. Piłkę oddali w ręce Patriotów na minutę i 5 sekund przed końcem meczu. Utrudnieniem prowadzenia gry była pozycja na boisku, bo Snap zaczynał się z własnego 9 yarda co powodowało, że Brady znajdował się we własnym End zone, więc musiał szybko wyrzucać piłkę, żeby uniknąć Safety. Ostatnia akcja ruszyła praktycznie z połowu boiska, piłka bez problemu dotarła do pola punktowego, w którym było gęsto. Choć wyrównanie byłoby ciekawe to jednak zasłużenie wygrali Eagles 41:33. To ich pierwszy tytuł i idealny rewanż :)

Mimo przegranej nie skreślajcie Patriotów, to nadal drużyny, która umie wygrywać i może jeszcze sporo pokazać. Nie wiem jakie plany ma Brady, ale wątpię, żeby sam złożył broń. Mimo swojego wieku co w USA często powraca jako temat rozważań o przyszłości Patsów, ja widzę w nim świetnego zawodnika, który po raz kolejny zameldował się w Super Bowl.
Nowy sezon przyniesie zmiany, jak odejście trenera defensywy, ale też powróci po kontuzji Edelman więc może zdarzyć się wszystko ;)

Ponieważ jest to podsumowanie finału NFL chciałem podziękować Tytanom za zaufanie, którym mnie obdarzyli i za możliwość przedstawienia Wam wydarzeń i moich spostrzeżeń dotyczących mojego ukochanego sportu jakim jest futbol amerykański.
Czekam już na pierwszy mecz w Lublinie! Mam nadzieje, że będziecie tam ze mną i wspólnie pomożemy Tytanom stawiać pierwsze i mocne kroki w LFA.
Do zobaczenia na meczach i pamiętajcie #ToJestNaszDom

autor: Maciej Wójtowicz