Instagram Galeria

Aktualności

09.12.2017
Tytani w Meksyku | Wywiad

    Już dzisiaj czyli 9 grudnia Azctec Bowl 2017 mecz pomiędzy reprezentacją Meksyku u19 oraz Europe Warriors u19 czyli reprezentacją Europy, w której występuje 5 Polaków w tym 2 naszych zawodników Rafał Chamera, dzięki wsparciu Naszego sponsora- Przewóz Osób i Towarów Duńczyk, który sfinansował jego wyjazd na obóz przygotowawczy oraz mecz, a także Bartek Nowak, który z pomocą Naszych kibiców i nie tylko mógł polecieć do Meksyku. Przedstawiam krótki wywiad, który udało mi się przeprowadzić z chłopakami dzień przed wielkim wydarzeniem. Zapraszam!

Jak samopoczucie w Meksyku czujecie jakąś zmiane przez tak nagłą różnice?

[R​afał] Bez znaczenia, nie czuje zmiany, może trochę szybciej się męczyłem, ale to może przez cięższe treningi.

[Bartek​] Ogólnie nie jest źle, myśleliśmy, że będzie gorzej.

Czy macie problemy z komunikacją? Na boisku i poza nim?

[B​] Wszyscy zawodnicy i trenerzy mówią po angielsku więc luz, gorzej jak wyjdziemy gdzieś do restauracji i musimy zamawiać “na migi”, bo tutaj ludzie nie rozmawiają po angielsku

[R​] Ja mam lekki problem komunikacyny z ziokmiem z pokoju (śmiech), bo jest brytyjczykiem i ma bardzo trudny akcent do zrozumienia, bo właśnie! Jesteśmy pomieszani w pokojach, żeby się lepiej poznać. Co do rozmowy na ulicy czy właśnie gdzieś w restauracji to próbowaliśmy się dogadać za pomocą translatora, ale nic nie rozumieli mimo to.

Jaki poziom reprezentują pozostali zawodnicy z innych krajów? Kto zrobił na Was największe wrażenie?

[R​] Jest bardzo wysoki poziom co tu dużo mówić, są tu najlepsi zawodnicy z Europy, na niektórych jak spojrzysz to nie powiedziałbyś, że mają po 16 czy 17 lat. Odczuwalna jest różnica między wszystkimi zawodnikami, chłopaki grają na poziomie reprezentacji swojego kraju pomimo młodego wieku.

[B​] Według mnie najwyższy poziom reprezentują zawodnicy z Hiszpani, Wielkie Brytanii i Austrii…

[R​] Zgadzam się. Jest nawet chłopak, który grał w reprezentacji Szwajcarii podczas meczu z Polską w Lublinie i zaliczył nawet sack, to pokazuje jak świetni zawodnicy są tutaj.

[B​] Z drugiej strony myślę, że nie każdego było stać na podróż do Meksyku, tak jak Nam pomogli fani czy sponsor, nie każdy miał tyle szczęścia.

Co robicie poza treningami w ciągu dnia?

[B​] Po drugim treningu zawsze mamy ice bath na rozluźnienie. Nie mamy za bardzo czasu wolnego, bo kierowcy autokarów, którymi jeździmy często się spóźniają (śmiech)

[R​] Mamy meetingi raz dziennie, na których musimy się zjawić i wieczorami często wychodzimy z Kubą i Oskarem na jakąś kolację.

Właśnie jaki macie kontakt z chłopakami z Polski?

[B​] Trzymamy się razem, zawsze chodzimy razem we czterech

[R​] Jesteśmy zawsze ja, Nowak, Kuba i Oskar

Jak wyglądają treningi? Czy są cięższe od tych, które prowadzone są u Nas w druzynie?

[R​]Mamy dwa treningi dziennie, które całkowicie się różnią od tego co jest u Nas. Pierwsze dwa dni było spoko, trzeciego dnia dopiero poczułem zmęczenie w mięśniach.

[B​] Jak dla mnie nie są męczące, bo są całkowicie inaczej prowadzone niż w Polsce, kiedy trenujemy w pełnym sprzęcie nie uderzamy się tak, aby powalić zawodnika, normalne, że jest ten kontakt i w ogóle, ale nigdy “do gleby”

[R​] Moim zdaniem poziom szkolenia zawodników jest znacznie wyższy. Dużo rzeczy uczyłem się od podstaw

Mieliście jakieś zabawne sytuacje podczas pobytu?

[R​] Miałem dosyć ciekawe przeżycie w restauracji, w której serwują Taco, nie rozumiałem nic z tego co tam jest napisane, ale były obrazki, na których Taco wyglądały na bardzo smaczne, no i tak było, były ekstra, zamówiłem sześć różnych, bardzo mi smakowały. Drugiego dnia dowiedziałem się, że zjadłem język wołowy, ale to nie było takie złe, ale mózg i oczy już mnie przeraziły

[B​] Ostatnio jak wychodziliśmy z treningu, przed boiskiem na campusie było pełno dzieciaków, które chciały od Nas autografy, fajne uczucie.

Mecz już jutro, jak nastawienie? Jest stres? W końcu będziecie grać przed kilkunasto tysięczną publiką.

[R​] Trochę się stresuje, ale bez przesady, bardziej stresuje się tym, że za chwilę musimy wejść na media day i brać udział w konferencji (śmiech) Tak serio to czuje, że mam coś jeszcze do udowodnienia i do pokazania więc jutro zrobię wszystko, żeby się pokazać z jak najlepszej strony.

[B​] Ja się jeszcze nie stresuje, pewnie dopiero wieczorem mnie złapie stres, ale to samo mam przed meczami ligowymi więc można powiedzieć, że to normalne. Na pewno jutro na boisku dam z siebie wszystko to mogę zagwarantować.

   Razem z całą drużyną trzymamy kciuki za chłopaków i na pewno będziemy im kibicować. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli Bartkowi i Rafałowi polecieć do Meksyku, każdemu kto wpłacił nawet symboliczną złotówkę wielkie dzięki! 

autor: Kuba Rzepecki