Instagram Galeria

Aktualności

10.04.2018
Gorzka niespodzianka na rozpoczęcie sezonu. Porażka z Kaczorami z Radomia.

Pierwszy mecz Tytanów w sezonie 2018 zakończył się dużą niespodzianką.

Na wyjazdowym meczu ulegliśmy Green Ducksom z Radomia, chociaż byliśmy fworytem tego spotkania.


Co zawiodło? O to zapytaliśmy trenerów.



Randy Leone Hacker

- Head Coach, Wiceprezes.


Jak trener ocenia przygotowanie do sezonu?

Przed wczorajszym meczem myślałem ze jesteśmy lepszą drużyną niż rok temu. Nadal myślę, że mamy kilka silniejszych punktow, ale wczoraj widzieliśmy bardzo wyraźnie nasze słabe strony. Jeśli nam się uda poprawić te slabości, będziemy mocną druzyną. Ale na razie nią nie jesteśmy.

Wlaśnie – co się stało wczoraj?

Popelniliśmy dużo błędów, w każdej części. Nie pamiętam kiedy tak dużo błędów mieliśmy. Rok temu w Rzeszowie też źle zaczęliśmy, ale potem mogliśmy wywalczyć zwycięstwo. Wczoraj wydawało mi się że ciągle czekaliśmy na to pierwsze szsczęście dla nas – ale takie szczęście trzeba tworzyć, nie czeka się na to. Na pewno zlekceważylismy Radom – i nie powinnismy – ale tez mieliśmy zbyt wysokie zdanie o sobie. Takie rzeczy zawsze są winą trenera – więc, mea culpa. Musimy takie myślenie zlikwidować.

I co teraz?

Teraz trzeba szybko poprawić to co możemy w ciągu dwóch treningów, i przygotować się na Rzeszów. Na pewno chcemy lepiej się pokazać przed naszą publicznością. Wczoraj był wstyd – i tego nie chcemy w Lublinie.

Co trener myśli o Rzeszowie?

Rok temu mieli dobrą obronę. W tym roku do tej obrony dodali amerykaśskiego rozgrywającego. Drużyna będzie silniejsza niż rok temu, więc naprawdę nie powinniśmy oczekiwac łatwego zwycięstwa. Musimy walczyć o każdą zagrywkę.

Jak trener teraz widzi szanse w tym sezonie, po wczorajszej porażce? Nadal mamy bardzo dobre szanse na playoffy, z powodu tego ze gramy w dywizji trzech drużyn. Mam nadzieję, że wczorajszy mecz był pobudką dla nas, aby rozumieć że zwycięstwo nie przychodzi na tacy. Trzeba je chwycić, wywalczyć, chcieć i domagać się go.




Andrzej Jakubiec

- Offensive Coordinator / QB Coach

Porażka z Radomiem to na pewno nie był wasz wymarzony start. Co zawiodło?

W ataku zagraliśmy bardzo źle. Prawie w każdej akcji przegrywaliśmy już na linii wznowienia, przez co ofensywnie nie mogliśmy rozwinąć skrzydeł. Do tego straciliśmy piłkę aż sześciokrotnie - pięć razy po błędach zawodników w ataku. Nie możemy oczekiwać, że obrona wybroni wszystkie sytuacje, szczególnie, kiedy oddajemy piłkę za darmo w swojej czerwonej strefie. Po tym względem była to katastrofa.

Czy w takim razie uważasz, że Radomiacy są w waszym zasięgu?

Oczywiście. Jeśli wyeliminujemy błędy i popracujemy nad linią, to jesteśmy w stanie wygrać dwa kolejne spotkania z GDR. Nawet ten mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie tak dziecinne potknięcia. Część z nich była po prostu niewybaczalna i nie powinna się przydarzyć w trakcie sezonu.

W takim razie co dalej?

W najbliższą sobotę czeka nas mecz z Rzeszowskimi Rakietami. Koledzy z Podkarpacia na pewno już obejrzeli sobie naszą porażkę i zobaczyli, gdzie są nasze słabe punkty, dlatego przez ten tydzień musimy je wyeliminować. Myślę, że ten mecz będzie jeszcze trudniejszy niż wyjazd do Radomia i w dużej mierze ustawi nasz sezon. Jeśli poniesiemy drugą, znaczącą porażkę, będziemy mieć bardzo pod górę. Ale bilans 1-1 pozwoli nam spokojniej myśleć o meczach w maju. Wierzę, że chłopcy szybko przetrawią to, co się stało i dołożą starań, żeby poprawić błędy.


Kolejny mecz, tym razem w Lublinie już w sobotę! Szczegóły w wydarzeniu: KLIK

autor: Carlito