Instagram Galeria

Aktualności

05.02.2015
Futbol po godzinach: Rzecz o prawdziwych mężczyznach

Wszyscy fani futbolu amerykańskiego, którzy mieli to nieszczęście i oglądali poniedziałkowe główne wydanie Wiadomości TVP, mogą czuć się urażeni. Mają podstawy, aby mieć pretensje do stacji oraz pana redaktora Kraśki, który to oznajmił ponad czterem milionom Polaków, że zawodnicy futbolu amerykańskiego nie są prawdziwymi mężczyznami, ponieważ chowają się za całym zestawem ochraniaczy.

Na początku chciałabym wyznać, że zupełnie nie rozumiem, co oznacza pojęcie ów „prawdziwego mężczyzny”. Czy to jakaś podkategoria płciowa? Jak takiego osobnika można wyłowić spośród innych, fałszywych mężczyzn? Czy aby móc uważać się za „prawdziwego” należy spełnić szereg jakichś wymagań? Uprawiać męski sport, lubić ryk silników i mieć na tapecie długonogą blondynkę? A może klasyfikacja przedstawia się zupełnie inaczej? Może rządzą tym wszystkim jakieś inne, tajemnicze zasady?

Nie wiem, ale pewne jest jedno – określenie „prawdziwy mężczyzna” jest nacechowane pozytywnie. Odmówienie tego statusu jakiemukolwiek przedstawicielowi płci męskiej jest dla niego dyshonorem. W związku z tym redaktorzy Wiadomości poczynili taki dyshonor całemu środowisku futbolu amerykańskiego w Polsce, zapewne nie spodziewając się tego zupełnie.

Pisząc nie spodziewając się, mam na myśli to, że trudno mi uwierzyć w złe intencje redaktorów tego programu informacyjnego. Nie sądzę, aby z premedytacją chcieli urazić część społeczeństwa. Wydaje mi się, że całe zamieszanie opiera się na niewiedzy mediów. Futbol amerykański to dla nich ciekawostka, która świetnie nadaje się na tzw. michałka (czyli luźny, kończący program informacyjny news, który ma wprowadzić widza w dobry nastrój i pomóc mu zapomnieć o aferach politycznych, konfliktach zbrojnych, napadach na banki czy pijanych kierowcach). Nie traktują go poważnie. Dla nich to niegroźne, miłe dla oka kamery dziwactwo. Nie śledzą wyników spotkań ligowych, nie ekscytują się sensacyjnymi rozstrzygnięciami, a zasady gry nie spędzają im snu z powiek. Pytają o nie przy każdej okazji, ale tak naprawdę wcale nie chcą ich poznać ani przybliżyć widzom. Przypominają sobie o futbolu amerykańskim, kiedy zbliża się Super Bowl i wypada zrobić o nim materiał, a także dwa-trzy razy w roku przy innej okazji.

To natomiast prowadzi do sytuacji takich jak ta poniedziałkowa. Ktoś coś napisał, nie myśląc nad tym za wiele, pewnie w ogóle nie zdając sobie sprawy z istnienia jakiegoś środowiska futbolowego w naszym kraju, a ktoś inny to przeczytał, bo i nie miał wyjścia. Trudno przypuszczać, że pan redaktor Kraśko nie słyszał nigdy o tej dyscyplinie sportu. Przez kilka lat był przecież korespondentem TVP w USA. Słowa jednak padły i cofnąć ich nie sposób. Można za to wyciągnąć wnioski. Jakie? No cóż, może futboliści rzeczywiście ukrywają się za ochraniaczami, ale na pewno nie ukrywają się przed mediami. Może dziennikarze powinni to wykorzystać i spróbować poznać się bliżej z tym niemęskim sportem...

W powyższym tekście zostało zaprezentowanie zdanie jego autorki na dany temat. Może, ale nie musi się ono pokrywać z oficjalnym stanowiskiem klubu w tej sprawie. 

autor: Agnieszka Kupczak