Instagram Galeria

Aktualności

31.08.2015
CAMP #2: Dzień 4

Czwarty i ostatni dzień campu rozpoczął się bardzo wcześnie, bo... w nocy. Okazało się, że Randy Hacker, trener naszych juniorów, został porwany i zawodnicy muszą go uratować udając się w pościg za porywaczami. Panowie byli zmuszeni wykonać kilka zadań i oczywiście zapłacić za trenera okup. Całe szczęście Randy został odnaleziony i dzisiaj cieszy się dobrym zdrowiem :) 

Rano, po zjedzeniu śniadania, został czas na pakowanie się, pamiątkowe zdjęcia oraz przygotowywanie boiska do wewnętrznego sparingu z udziałem Tytanów z seniorskiego składu. Była to świetna okazja do sprawdzenia swoich umiejętności. Rookies juniorów mieli okazję się ograć... i nie tylko oni. W meczu wziął też udział jeden z rekrutów naszej regularnej drużyny. 

Po spotkaniu można było wykąpać się w zalewie, a potem wziąć udział w krótkim spotkaniu podsumowującym camp.

Zapamiętamy go na długo :) A tymczasem garść zdjęć z ostatniego dnia :)

autor: Agnieszka Kupczak