Instagram Galeria

Aktualności

16.08.2017
Bilans 5-0

Niecałe dwa tygodnie gracze Green Ducks Radom musieli czekać na możliwość rewanżu za porażkę jakiej doznali 30 lipca w meczu z Tytanami. Trzynaście dni po przegranej 40-12, Kaczory oczekiwały na mecz rewanżowy, aby odegrać się na swoim terenie. Sztuka ta jednak nie udała się i znów musieli uznać wyższość rywala, tym razem potwierdzoną wynikiem 28-14.

Mecz ten pod wieloma względami różnił się od naszej pierwszej potyczki. Zamiast upalnego, dusznego letniego południa, Radom przywitał nas pochmurną i wietrzną pogodą. Liście znajdujące się na murawie bardziej wprowadzały w jesienną atmosferę niż potwierdzały, że mecz rozegrany będzie dwunastego dnia sierpnia.

Zdaje się, że tak jak na boisku zamiast lata była jesień, tak w głowach naszych zawodników zamiast meczu z Kaczorami był już nadchodzący mecz z Krzyżowcami. Mimo wygrania różnicą dwóch przyłożeń, styl odniesionego zwycięstwa pozostawiał wiele do życzenia. Kilka absencji, parę drobnych urazów oraz brak koncentracji zsumowały się na najsłabszy mecz obecnego sezonu. Potyczka ta pokazała elementy nad doskonaleniem których powinna pracować cała drużyna.

Mimo zastrzeżeń dotyczących stylu pamiętajmy o tym, że "Zwycięzców się nie sądzi". Był to nasz 5  rozegrany mecz w bieżącym sezonie i tym samym 5 z murawy którego schodziliśmy jako zwycięzcy. Spotkanie było też możliwością do zaprezentowania się na boisku w większym wymiarze czasowym nowych zawodników, którzy zebrali cenne boiskowe doświadczenie.

W meczu punktowaliśmy po przyłożeniach biegowych, których autorami byli kolejno Maciej Szymczak, Artur Czarnik oraz Mateusz Majewski. Przyłożenie zdobyła również defensywa zaliczając fumble recovery. Zdobywcą przyłożenia był Maciej Marzec, który przechwycił piłkę wyrwaną przez Bartosza Graczyka i Kamila Szalaka z rąk radomskiego gracza. Maciej zdobywał również punkty dodatkowe dwukrotnie umieszczając futbolówkę między słupkami takie pukty zdobył też Paweł Łopatyński, notując dwa punkty z akcji specjalnej.

Dla drużyny gospodarzy punktował ponownie Michał Podkowa. Tak jak w Lublinie, tak i w Radomiu Michał znalazł sposób aby dwukrotnie wbiec w luki w Tytanowej obronie i znaleźć się z futbolówką w polu punktowym.

 

7 kolejkę PLFA II w naszym wykonaniu trenerzy i zawodnicy podsumowali tak:


Marcin Bogusz, koordynator formacji specjalnych, DB:

"Był to nasz już trzeci mecz z rzędu więc zmęczenie zawodników było dość mocno widoczne. Dodatkowo małe braki kadrowe zmusiły naszych rezerwowych do wykazania się w jak najlepszy sposób. Ze swojej strony mogę dodać, że staraliśmy się wyciągnąć wnioski z lekcji jaka dostaliśmy od zawodników z Radomia w poprzednim meczu w formacjach specjalnych. Dwa stracone touchdowny po returnach z kickoff bolą nas bardzo. Błędy jakie robiliśmy były karygodne. Analiza zapisu wideo pozwoliła na przemodelowanie ustawienia i w sobotnim meczu już w tym elemencie widziałem małą dominację po naszej stronie."


Sebastian Żukowski, trener Wide receiver-ów, WR:

"Mecz w naszym wykonaniu wyszedł słabo. Niezbyt dobra gra obrony i ataku poskutkowała dosyć mała zdobyczą punktową i stratą pierwszych punktów przez nasza defensywę. Powodem tego mogło być to, że chłopaki, jak i zresztą wszyscy w klubie, są już myślami przy starciu z Crusaders i walką w playoffach. Mały maraton meczy poskutkował mniejszymi urazami niektórych zawodników.  Dlatego w niektórych akcjach grali rookies, co dało im dodatkowy zastrzyk doświadczenia, a bardziej doświadczonym zawodnikom dało to możliwość odpoczynku i lepszego przygotowania się  do meczu z Crusaders."

Artur Czarnik, Running Back, MVP Ofensywy :


"Mecz z Green Ducks Radom był dla mnie ważnym spotkaniem. Dostałem szansę od trenerów aby zagrać już od pierwszych minut meczu co pozwoliło mi się zaprezentować. Spotkanie było trudne i wymagające. Kaczory poprawiły błędy z ostatniego meczu i starały się wykorzystywać nasze potknięcia co przyniosło im aż dwa przyłożenia. Myślę, że po tym spotkaniu zebraliśmy wiele doświadczenia, które pozwoli nam wygrać ostatni mecz grupowy i zająć pierwsze miejsce w tabeli."

 

Maciej Marzec, Defensive End, MVP Defensywy:

"Na meczu z Green Ducks dało się zauważyć rozluźnienie w większości składu. Do meczu nie podeszliśmy wystarczająco skoncentrowani, co przełożyło się na wynik. Radom postawił nam twarde warunki na boisku i dobrze wykorzystał parę naszych błędów. Na szczęście udało się wygrać ten mecz i podtrzymać passę zwycięstw."

 

 


Dziękujemy za wparcie kibicom którzy licznie pojawili się w Radomiu by dopingiem zagrzewać nas do walki. Dla wszystkich tych, którzy nie mogli być w sobotę w Radomiu mamy nagrodę pocieszenia:
--->Cały mecz<---  na kanale YouTube drużyny Green Ducks Radom

--->Najciekawsze momenty<--- uchwycone przez Prezesa Tytanów – Karola Sidorowskiego.

 

Galeria zdjęć:

--->klikiem<---
--->klikiem<--- 

Tytanowa Rodzino!
Już 27-08-17 widzimy się na Zygmuntowskich 6!
Zagramy tam w ostatnim meczy grupowym

o pierwsze miejsce w grupie wschodniej PLFA II !


Nie może Was zabraknąć!

Tytani Lublin vs Crusaders Warszawa!

Ostatnia niedziela wakacji

!!! ZAPRASZAMY !!!

fot.Fot. Paweł Kołakowski / Interception

autor: Piotr Kotuła