Instagram Galeria

Aktualności

10.07.2017
Kolejne wyjazdowe zwycięstwo

Lipiec rozpoczęliśmy od kolejnego meczu wyjazdowego. W ramach rozgrywek 3 kolejki PLFA II nasza drużyna udała się do Mielca by tam zmierzyć się z ekipą Aviators. Był to nasz kolejny mecz na Podkarpaciu, kolejny z którego wróciliśmy z tarczą, ogrywając drużynę gospodarzy 0:68. Punkty dla Tytanów zdobywali: Michał Kramarz, Bartłomiej Nowak, Sebastian Żukowski, Piotr Stragarz-Indulski, Mateusz Majewski, Patryk Źrubek, Paweł Łopatyński, Michał Chmielewski, Paweł Burył, Adrian Krzyżanowski, Bartosz Mełgieś oraz Maciej Marzec. Słowa uznania należą się również naszej obronie. Oprócz trzech punktujących graczy z formacji defensywnej warto zauważyć, że jest to kolejny mecz w którym defensywa nie pozwalała zdobyć przeciwnikowi chociażby punktu. Sprowadzając na ziemię formacje ataku Lotników z Mielca a wcześniej Rakiet z Rzeszowa powoli aspirują do miana prawdziwej "obrony przeciwlotniczej". To właśnie wygrana do zera pozwoliła Tytanom utrzymać miejsce na szczycie grupy wschodniej.


Tak członkowie naszego sztabu szkoleniowego oraz wyróżnieni zawodnicy skomentowali ostatni mecz:

Randy Hacker, Head Coach, Wiceprezes:


"Aviators teraz przeżywają taki sezon jak my rok temu. Doskonale znamy to uczucie i szacunek dla nich, że grają w wąskim składzie. Chcę też pochwalić naszą drużynę - grali w sobotę prawie bez błędów. Szczególnie mocno przez dwa pierwsze mecze gra nasza obrona. Nasz nowy koordynator defensywy, Marcin Kiciński razem z Marcinem Boguszem i Bartoszem Guzalem świetnie przygotowali obronę w tym roku. Na pierwszym meczu przeciwnik zdobył w sumie około 80 yardów, a w sobotę chyba około 20. To jest naprawdę niesamowite. Jeśli tak dalej będziemy grali w obronie, trudno będzie nas powstrzymać. Szczególne uznanie w sobotę dla Bartka Nowaka, który zrobił wspaniały interception zakończony przyłożeniem po 75 yardowym powrocie z piłką. Wyróżnić należy również Patryka Źrubka, który miał dwa inty, jeden pick-6 i zasłużył na MVP meczu. W ataku, aż 8 osób zdobyło przyłożenia, ale daliśmy Offensive MVP Michałowi Kramarzowi. Nasz były zawodnik z linii ofensywynej teraz gra na pozycji TE i FB, zdobył jedno przyłożenie i zrobił kilka kluczowych, mocnych bloków."

Bartosz Guzal, Trener linii defensywnej:


"To był niemal doskonały mecz w wykonaniu naszej defensywy. Biegi przeciwnika zazwyczaj kończyły się na linii wznowienia akcji, a podania były niekompletne lub przejęte przez naszych zawodników z tyłu pola. Wykonaliśmy plan na 99%. Niestety nie obyło się bez pomyłek i kilka razy przeciwnik nas zaskoczył. Większości naszych zawodników wciąż brakuje doświadczenia i ogrania. Dlatego też pozwoliliśmy sobie na sporo zmian i roszad. Wysoka wygrana to zawsze powód do radości. Dla mnie najważniejsze jest, że nie daliśmy sobie wbić punktów i oddaliśmy przeciwnikowi niewiele jardów. Przed nami jeszcze kilka meczów i mam nadzieje, że ten wynik nie wpłynie negatywnie na naszą grę. Zdajemy sobie sprawę, że drużyna Aviators ma spore problemy kadrowe. Mimo to szacunek dla przeciwnika za czystą walkę do samego końca pomimo znacznej różnicy zarówno w ilości jak i przygotowaniu fizycznym. Chłopaki z Mielca są w tym samym miejscu, w którym my byliśmy przez ostatnich kilka sezonów. Jeśli to przetrwają to jeszcze o nich usłyszymy. Teraz czeka nas analiza popełnionych błędów, bo takie zawsze się zdarzają, a później przygotowanie do kolejnego meczu."

Michał Kramarz, Tight end, Offensive MVP:


"Mecz zaczęliśmy skoncentrowani i bez tremy, także nie powtorzyliśmy błędów z poprzedniego meczu w Rzeszowie. Pomimo roli faworyta nie zlekceważylismy zawodników z Mielca. To zaprocentowalo i udało się szybko zdominować przeciwnika w każdym aspekcie gry. Koordynator ofensywy tak dobierał zagrywki aby jak najwięcej osób zdobyło TD, co podbudowało morale poszczególnych zawodników. Do przerwy prowadziliśmy 46:0, a w drugiej połowie konsekwentnie powiekszaliśmy prowadzenie. Więcej mogli pograć zmiennicy, dzięki czemu mogli zdobyć cenne doświadczenie."


Patryk Źrubek, Defensive back, Defensive MPV, MVP meczu:


"Naszym celem było wygranie z przeciwnikiem. Przygotowywaliśmy się do tego meczu jak najlepiej mogliśmy. Wynik odzwierciedlał to jak graliśmy na boisku, naprawdę ich zdominowaliśmy w każdym aspekcie gry zarówno w ofensywie jak i defensywie. Widać ze nasza gra w ataku prezentowała się lepiej niż w poprzednim meczu, nie było takich nerwów. Defensywa zagrała po prostu solidny mecz powstrzymując kolejne akcje drużyny rywali. Aviators zasługuje na szacunek za podjęcie walkę pomimo bardzo okrojonego składu."


Dziękujemy wszystkim tym którzy udali się do Mielca aby zachęcać nas do walki swoim dopingiem. Dla wszystkich tych, którzy nie mogli być na meczu zapraszamy do pbejrzenia pomeczowej galerii na naszego --->Facebook'a<---


Po dwoch meczach wyjazdowych Futbol amerykański zawita w końcu do Lublina. Zapraszamy wszystkich na nasz kolejny mecz, który odbędzie się 30 lipca na Stadionie Miejskim przy Alejach Zygmuntowskich 5.

Czekamy na was!

autor: Piotr Kotuła